Wczesnym rankiem 12 lutego w jednym z mieszkań w centrum miasta odnaleziono ciało 49-letniego mężczyzny. Kobieta, która znajdowała się na miejscu, poinformowała policję, że mężczyzna wrócił do domu z obrażeniami, twierdząc, iż został pobity. Mimo jej obaw, nie chciał wezwać pomocy. Następnego ranka, 46-latka odkryła, że mężczyzna nie reaguje, po czym niezwłocznie zadzwoniła po służby ratunkowe.
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejsce zdarzenia przybyli funkcjonariusze kryminalni, a dochodzenie rozpoczęło się pod nadzorem prokuratury rejonowej. Przez kilkanaście godzin policjanci zabezpieczali ślady i zbierali dowody. W trakcie oględzin ujawniono rany kłute na ciele ofiary, co wzbudziło podejrzenia co do wersji wydarzeń przedstawionej przez kobietę.
Zmiana wersji wydarzeń
Podczas przesłuchania, kobieta przyznała się do popełnienia zabójstwa. Ujawniła, że doszło między nimi do kłótni, która zakończyła się jej atakiem na mężczyznę i zadaniem mu dwóch ciosów. Aby ukryć swoje czyny, sfabrykowała historię o pobiciu. Po przyznaniu się do winy, została zatrzymana przez policję.
Prawne konsekwencje i areszt
Przesłuchanie kobiety odbyło się w Prokuraturze Rejonowej. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie jej zarzutu zabójstwa. Za ten czyn grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanej na okres trzech miesięcy, co ma zapewnić dalszy bieg śledztwa i bezpieczeństwo publiczne.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Kaliszu
